grafika strony
DZISIAJ JEST: Środa 23 Maj 2012
IMIENINY: Emilii, Iwony, Leontyny
SZUKAJ:
Jesteś tutaj: WIEŚCI Z POWIATU /  Rozmowa z... / 
Geoportal
Nim podpiszesz – przeczytaj! Rozmowa z Marzenną Napiórkowską, Powiatowym Rzecznikiem Konsumentów dla powiatu toruńskiego - Minęło już kilka miesięcy od wyboru Pani na nowego Powiatowego Rzecznika Konsumentów w powiecie toruńskim. Z jakimi sprawami najczęściej zwracają się do Pani mieszkańcy powiatu? Ile interwencji w ciągu miesiąca Pani podejmuje? - Moje powołanie na Rzecznika zbiegło się z okresem wiosennym, więc interwencje, które podejmowałam związane były najczęściej z reklamacjami towarów służących do remontów domów i mieszkań. Interweniowałam również w kilku sprawach zgłoszonych przez rolników, którzy zakupili wadliwe narzędzia i maszyny rolnicze. Praktycznie nie ma dnia, aby ktoś nie potrzebował mojej porady. Konsumenci zgłaszają zazwyczaj swoje problemy telefonicznie i czasami na telefon udaje się je rozwiązać. Jeśli jednak trafiam na trudniejszą sprawę, wymagającą poświęcenia dłuższego czasu na rozpoznanie i udokumentowanie, wówczas też interweniuję osobiście. Często bywa, że konsumenci przychodzą do mnie do biura. - Na jak dużą pomoc z Pani strony mogą liczyć konsumenci. Czy muszą przyjść do biura Rzecznika osobiście czy też wystarczy informacja telefoniczna o jakimś zdarzeniu? - Wszystko zależy od rodzaju sprawy. Niekiedy konsumenci są nieświadomi skutków zawieranej umowy. Dopytują się czy mogą taką zawrzeć czy będzie to dla nich korzystne. Niekiedy wystarczy udzielenie porady telefonicznej. A bywa, że konsument nie zna swoich praw i wtedy ja staram się mu pomóc. Jeżeli zakupi wadliwy towar najpierw doradzam, aby złożył reklamację u sprzedawcy. Ta czynność powoduje, że jeśli sprzedawca nie zareaguje, wtedy mogę wystąpić w obronie konsumenta. W bardziej skomplikowanych sprawach, gdzie potrzebne są dokumenty, umowy, rachunki, wtedy konsument musi przyjść osobiście do naszego biura, które znajduje się w budynku Starostwa Powiatowego w Toruniu przy Szosie Chełmińskiej 30/32 na VII piętrze, p. 1A. Występujemy wtedy z pisemną prośbą do producenta, usługodawcy lub sprzedawcy o wyjaśnienie. Jeżeli to nie odnosi skutku w skrajnych przypadkach sprawy kierujemy do sądu. - Czy często sprawy są kierowane do sądu? - Podczas mojego urzędowania od maja br. skierowałam siedem spraw do sądu. W jednej z nich wystąpiłam osobiście. Dotyczyła ona sprzedaży wadliwych drzwi wejściowych do domku jednorodzinnego. Sprzedawca nie odpowiadał na nasze pisma i dlatego zdecydowaliśmy się wnieść sprawę do sądu. Wygraliśmy ją, a oporny sprzedawca zwrócił poszkodowanemu klientowi pieniądze za wadliwe drzwi w całości. Natomiast w sześciu przypadkach zdecydowaliśmy się na napisanie pozwu, natomiast konsumenci sami występowali do sądu. Ja tylko przygotowywałam odpowiednie dokumenty. Obecnie czekamy na rozstrzygnięcie wspomnianych spraw. Wiosną i latem mieliśmy sporo spraw wnoszonych przez rolników. Interwencje dotyczyły głównie źle funkcjonujących maszyn. Te problemy udawało się nam załatwić po telefonicznej interwencji. Często trafiają do nas osoby, które chcą korzystać z tanich kredytów. Udzielają ich różne – niekiedy podejrzane – firmy. Klienci są oszukiwani, bo najczęściej nie czytają umów, które są dla nich niekorzystne. Są to zazwyczaj kredyty udzielane w systemie argentyńskim. Dlatego uczulam konsumentów przed podpisywaniem umów kredytowych z jakimiś nieznanymi na rynku firmami. Lepiej korzystać z nieco droższych kredytów w bankach lub znanych instytucjach finansowych. - Jak długo trwa wyjaśnienie tego typu sprawy? Czy sądy szybko rozstrzygają sprawy konsumenckie? - Niestety trwa to dosyć długo, bowiem sądy są bardzo obciążone. Wszystkie powyższe sprawy do tej pory rozstrzygane były w trybie uproszczonym. Na werdykt trzeba czekać przynajmniej trzy-cztery miesiące. Przeciąga się to zwłaszcza w okresie letnim, kiedy wielu sędziów korzysta – jak większość Polaków – z urlopów. Dzięki naszemu pośrednictwu większość spraw była rozstrzygana na korzyść konsumentów. - Czy częstą praktyką stosowaną przez sprzedawców, producentów, usługodawców jest nie uznawanie praw konsumentów do reklamacji, przeciąganie czasu jej realizacji, itd.? - To dosyć częsta praktyka. Gdyby obie strony się dogadywały, wtedy nie mielibyśmy tylu spornych spraw. Przeważnie wynika to z nieznajomości prawa zarówno przez sprzedawców jak i konsumentów. Dodam, że Powiatowy Rzecznik Konsumentów działa, m.in. w oparciu o ustawę o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, gdzie znajdują się podstawowe prawa i obowiązki konsumenta oraz sprzedawcy towaru bądź usługi. Często opieramy się także na przepisach innych ustaw, np. prawa telekomunikacyjnego lub energetycznego. Bywa, że konsumenci nie mają zielonego pojęcia o wspomnianych aktach prawnych. Dlatego niebawem zgodnie z zaleceniem Stowarzyszenia Konsumentów Polskich rozpoczynamy w naszym powiecie cykl pogadanek wśród młodzieży szkół ponadpodstawowych. Chcemy w ten sposób przekazać młodzieży jak najwięcej wiedzy z zakresu bycia świadomym konsumentem. - Z jaką najbardziej oryginalną lub może trudną sytuacją miała Pani do czynienia? - Są to zazwyczaj sprawy nieprzyjemne dla konsumentów związane ze stratami materialnymi. Najbardziej przykrą jest obecnie rozstrzygana sprawa osoby, która zleciła remont i docieplenie domu jednorodzinnego. Wykonawca tego zadania pobrał dużą zaliczkę w wysokości ok. 15 tys. zł. Pieniądze te miały być przeznaczone na zakup materiałów. Te nie zostały zakupione, faktury zaś wystawiono nie na konsumenta a na wykonawcę. Generalnie pieniędzy nie ma, a budynek nie został ocieplony zgodnie z umową. Na to, że nieuczciwy wykonawca remontu pobierał zaliczki są odpowiednie dokumenty. Będzie także dokonana ekspertyza budowlana, która ustali w jakim zakresie prace zostały wykonane na rzecz konsumenta. - Dziękuję za rozmowę.
SZPITAL POWIATOWY W CHŁMŻY DWA LATA PO PRZEKSZTAŁCENIU
- Te dwa lata miały różne oblicza. Pierwsze cztery miesiące 2001 roku, kiedy rozpoczęliśmy działalność, były poligonem doświadczalnym. Tworzyliśmy wtedy strukturę, staraliśmy się dostosować do wynegocjowanego kontraktu. Był to okres nauki. Natomiast rok 2002 był zupełnie inny, od początku bardzo dobry - mówi Leszek Pluciński, prezes spółki Szpital Powiatowy w Chełmży
więcej
GMINY POWIATU
Urząd przyjazny rodzinieGeoPortal Powiatu Toruńskiego
MAPA POWIATU
Mapa powiatu
ZOBACZ RÓWNIEŻ:
STATYSTYKI:
Odwiedziło nas
4787
Ostatnia aktualizacja
2003.10.06 11:34
INTRANET:
powered by netadmin 6.80