
| Sprawy mieszkańców najważniejsze Rozmowa z Kazimierą Woźny, przewodniczącą Rady Powiatu Toruńskiego - Jakie ma Pani pierwsze wrażenia po objęciu funkcji przewodniczącej Rady Powiatu drugiej kadencji? Czym się różni obecnie zajmowane stanowisko np. od funkcji wójta, która nie jest Pani obca? - Przewodniczyć Radzie to dla mnie ogromne wyróżnienie, ale i odpowiedzialność za sprawowaną funkcję. Rolą przewodniczącego jest nie tylko sprawne organizowanie prac Rady, ale przede wszystkim dobre jej służenie. Stanowisko to zobowiązuje również do szczególnej dbałości o przygotowywane uchwały oraz zapewnienia ich realizacji. Zostaliśmy wybrani przez mieszkańców gmin powiatu i ich interesów powinniśmy być strażnikami. Różnic jeżeli chodzi o odpowiedzialność za powierzoną funkcję między przewodniczącym Rady a wójtem praktycznie nie ma. Inny jest natomiast zakres kompetencji, zadań i obowiązków. Rada z jej przewodniczącym to organ stanowiący, wójt wykonawczy. Oba stanowiska natomiast oceniane są przez wyborców, którzy za cztery lata wystawią ocenę. - Czy sytuacja, którą Pani zastała po objęciu stanowiska przewodniczącego RP, jest zgodna z oczekiwaniami? - Charakter pracy Rady i zakres działania Zarządu nie był mi obcy – to doświadczenie nabyte w gminie. Natomiast powiat poznałam dzięki pracy na stanowisku Powiatowego Rzecznika konsumentów. Miałam dzięki temu możliwość bywania na sesjach, obserwowania posiedzeń. Udział w sesjach rady poprzedniej kadencji dużo mnie nauczył. - Co należałoby zmienić w obecnej kadencji w pracy? - Myślę, że nad tym tematem będziemy dopiero zastanawiać się na kolejnych posiedzeniach komisji a następnie całej Rady. Wypracujemy stanowisko, jak my obecni radni, chcemy widzieć nasz powiat. Osobiście jestem za tym, aby mieszkańcy powiatu wiedzieli jak najwięcej o tym, co mogą załatwić w Starostwie. Wielu ludziom powiat kojarzy się jeszcze z tym sprzed ponad 30 lat. A przecież różnice są diametralne. Bardzo mało osób nie wie, jakie są zadania powiatu, jakie kompetencje mają jego władze samorządowe. Niewielu też orientuje się, iż powiat nie jest jednostką nadrzędną gminy, a starosta nie może wydać polecenia wójtowi. Gmina realizuje swoje zadania a powiat swoje. Są jednak tematy zazębiające się, a tym samym wymagające ścisłej współpracy gmin z powiatem. - Jaki styl zarządzania preferuje obecny przewodniczący Rady: bardziej autokratyczny czy może bardziej demokratyczny? - Raczej zdroworosądkowy. Trzeba mieć przede wszystkim wyczucie chwili. Nie wyobrażam sobie autokratycznego kierowania Radą. Tych 21 ludzi samorządu wybierało społeczeństwo powiatu, a ja jestem jedną z tych osób. Każdy problem zatem musi znaleźć dobre rozwiązanie. Przypuszczam, iż wielokrotnie przyjdzie nam osiągać kompromis. Tego wymaga demokracja. Jednak posiedzenia, aby nie trwały ponad miarę długo, muszą podlegać pewnej dyscyplinie. Czas jest dla wszystkich zbyt drogi. - Jak układa się współpraca szefa Rady z Zarządem Powiatu? - Jestem zapraszana na wszystkie posiedzenia Zarządu. To dobrze, ponieważ mam bieżący przegląd tego nad czym Zarząd pracuje. Nie mam wprawdzie prawa do udziału w głosowaniu, jednak mogę wyrażać swoją opinię na różne tematy. Oby tak było dalej. - Jak Pani ocenia obecnych radnych, czy z tymi ludźmi będzie się przewodniczącej dobrze pracowało? - Uważam, że dwie sesje, które do tej pory się odbyły pokazały, iż wszystkim radnym leży na sercu dobro tego powiatu. Widać, iż chcą, aby problemy, z którymi przychodzą na posiedzenia znajdowały rozwiązania. Są to przecież problemy mieszkańców gmin, z których oni pochodzą. Wierzę, że ta rada sprosta nawet najtrudniejszym zadaniom, bez względu na opcje polityczne poszczególnych radnych i zawsze będzie kierować się przede wszystkim dobrem wspólnoty samorządowej, którą reprezentuje. - Na koniec parę zdań o sobie, swojej rodzinie, zainteresowaniach. - Mieszkam w Osieku nad Wisłą od ponad 30 lat. Tam się rozpoczęła moja kariera zawodowa i samorządowa. Pracowałam w gromadzkiej radzie narodowej, potem w gminie w Obrowie. Pełniłam różne funkcje od inspektora, kierownika po naczelnika i potem wójta. Następnie prawie trzy lata pracowałam jako Powiatowy Rzecznik Konsumentów. Jestem mężatką, mamy dwoje dorosłych dzieci i jednego wspaniałego wnuka. Przebywam najchętniej lubię przebywać w Osieku, który jest coraz piękniejszy. Marzę jednak o ponownym wyjeździe do Chorwacji, która jest niezwykle urokliwym krajem. Lubię również spokojną muzykę i głosy naszych polskich tenorów. Korzystając z okazji chciałabym w związku ze zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia i Nowym Rokiem 2003 złożyć wszystkim mieszkańcom naszego powiatu życzenia zdrowia, pomyślności, sukcesów zawodowych oraz spełnienia wszystkich marzeń. - Dziękuję za rozmowę. |